Wspomnienia

Znałeś Karskiego? Masz związane z nim jakieś wspomnienia? A może jego historia zmieniła coś w Twoim życiu? 

Być może posiadasz jakieś zdjęcia profesora Karskiego, filmy lub inne dokumenty i możesz się nimi podzielić? 

 





Prześlij nam archiwalne materiały (zdjęcia, filmy, dokumenty)

Najnowsze

Powiązany Temat

  • Iwona Maj

    Los mnie wyróżnił, w 1997 roku osobiście poznałam Jana Karskiego. Spotkałam Wielkiego Bohatera.
    Myśląc o bohaterze, obserwowałam człowieka. Zobaczyłam energicznego, starszego mężczyznę ożywionego rozmową. Był autorytetem dla obecnych. Wygłaszał opinie i komentarze stanowczo i spokojnie. Komentarze dotyczyły bieżących wydarzeń politycznych i wydarzeń historycznych.

    Minęły dwa lata. Leciałam samolotem nad Atlantykiem. Wracałam z dziećmi z wakacji w Polsce, z przesiadką w Londynie.
    Starsza pani zainteresowała się naszym językiem.
    - Z Polski ?! Mój sąsiad jest z Polski, nazywa się Jan Karski...
    Tak to bohater!
    Potem starsza pani rozczuliła się, opowiadając, jak dobrym i troskliwym sąsiadem jest Jan Karski. Ona i jej mąż mają szczęście, że mieszka obok.
    - Taki zwyczajny, porozmawia, uśmiechnie się, pomoże wnieść zakupy, wystawić śmieci, odśnieżyć...

    Warszawa, dn. 18.01.2012

Pozostałe

Powiązane Tematy

  • Zbigniew Brzeziński

    Moje pierwsze osobiste wspomnienie Karskiego pochodzi z lat 40. ubiegłego wieku, kiedy był on na misji w Stanach Zjednoczonych w celu powiadomienia amerykańskich przywódców i społeczeństwa o żydowskiej tragedii, która działa się w Polsce pod okupacją nazistów. Pamiętam dokładnie, jak dyskutował o tym z moimi rodzicami, siedząc przy stole w naszym domu. Wciąż pamiętam zdziwienie mojego ojca, kiedy dowiedział się, że dosłownie wszyscy Żydzi, nie tylko mężczyźni, ale i kobiety i dzieci, byli z pełną premedytacją unicestwiani. Mój ojciec był gorliwym krytykiem antysemityzmu, więc wyjątkowo poruszyło go naoczne świadectwo Karskiego. Pamiętam również, że jako chłopiec byłem absolutnie zafascynowany osobowością Karskiego, bliznami na jego nadgarstkach, tym dramatycznym świadectwem tragicznie zakończonej misji na Zachód, kiedy schwytało i torturowało go gestapo. Karski ujmował mnie swoją szczerością i odwagą.